Harcerski Ośrodek Wodny Harcerski Ośrodek Wodny

baner lewy opp

Informator 2018

baner lewy treminy egzaminow

baner lewy egzamin

Z drugiej strony placu apelowego...

Iława '2008

Załoga(od lewej): 

Grześ Dronka, Kicia Marlińska, Michał Stęchły, Ania Piotrowska, Gosia Grim, Kuba Władyszewski, Kajtek Grzybowski, Paweł Kańtoch

Czytaj dalej

Kursanckim piórkiem

Poraj to nie tylko nazwa miejscowości, położonej niedaleko mojej rodzinnej Częstochowy. To miejsce, które przez cały rok się wspomina, do którego chce się wracać. Harcerski Ośrodek Wodny nie tylko uczy żeglarstwa, ale i życia. HOW Poraj to przede wszystkim ludzie. Tworzą go wszyscy. Począwszy od najmłodszych Jungów, przez Kursantów, Stażystów, Kadrę, Kierownictwo, panią Edytkę, druhów: Zenka i Tomka. ;)

Czytaj dalej

Stażówka III'2006

III turnus, dwa pierwsze tygodnie sierpnia. Witają mnie znajome twarze kursu żeglarskiego 2005. Była nas całkiem spora grupa, wiec zostaliśmy podzieleni na 2 wachty. Już pierwsze wspólne wyjście na wodę bardzo nas do siebie zbliżyło, choć było to pływania na wiosłach (chociaż wcale nie takie łatwe na łódkach typu dz).

Czytaj dalej

Wspomnienia z obozu jungów

Znowu weszłyśmy na teren obozu jungów. Kątem oka zobaczyłyśmy te same roześmiane twarze. Głosu Basi nie dało się pomylić z żadnym innym. W naszym domku każdego znałyśmy. Przywitałyśmy starych znajomych - "Starych Wyjadaczy". Doliczyłyśmy się niewielu nowych jungów. Już po paru dniach mieliśmy swoje powiedzonka, które dla osób z zewnątrz były niezrozumiane, wręcz głupie. W tej dziedzinie szczególnie brylowała Schiska. Jej opowiadania o "Marcie z Wawy", "Ciasteczkach z Solidarności" i "Domku z drewna" były świetne. Także jej zachwyt nad kursantem Żabolem.

Czytaj dalej

I turnus 2006

Dnia 25 czerwca już po raz piąty przekroczyłam bramę Harcerskiego Ośrodka Wodnego. Tak, na to czekałam cały rok. Stanęłam na chwilę przy kei, zamknęłam oczy i przypomniały mi się wszystkie cudowne chwile, które tutaj spędziłam.

Dobrze znałam drogę prowadzącą do obozu jungów. Zobaczyłam w sumie niewiele nowych twarzy, bardzo dużo osób tutaj powraca. I nikogo to nie dziwi. Poczułam ten znajomy zapach drewnianych domków.

Czytaj dalej