Harcerski Ośrodek Wodny Harcerski Ośrodek Wodny

baner lewy opp

Informator 2020

baner lewy treminy egzaminow

baner lewy egzamin

Informator na rok 2020

baner lewy informator 2020

Uprzejmie informujemy, iż na naszej stronie internetowej, w informatorze opublikowane zostały informacje o kursach i obozach organizowanych w roku 2020.

Zapisy na obozy organizowane w roku 2020 rozpoczynamy 8.01.2020 o godzinie 8:00.

Zdjęcia, filmy

relacja

 

Drodzy Instruktorzy i Przyjaciele HOW Poraj!

Jak Wam minął ten żeglarski sezon? Pochwalcie się i opowiedzcie!
Po oficjalnej części "Zakończenia sezonu" zapraszamy Was do prezentacji zdjęć i filmów z Waszych żeglarskich szlaków!

Zakończenie sezonu

Serdecznie zapraszam Instruktorów oraz członków HKŻ na uroczyste zakończenie sezonu żeglarskiego 2019, które odbędzie się w sobotę 19 października 2019r o godzinie 1600.

Komendant Ośrodka
Bartek Bekiersz

Rejs na Falando 2019 turnus I

Nasz rejs zaczęliśmy w Szczecinie w sobotni rześki poranek. Zaraz po ciepłym śniadaniu i dokładnym klarze przeszkoliliśmy się z zakresu bezpieczeństwa na jachcie. Wieczorem odpoczęliśmy przy pysznej kolacji i herbacie.
Nazajutrz wypłynęliśmy na Zalew Szczeciński zamieszkały przez orły, kormorany i czaple, których widok towarzyszył nam w podróży aż do główek portu w Świnoujściu. Już podczas pierwszego przelotu wiało fest (auu!). Sztorm na Bałtyku zmusił nas do pozostania w marinie przez dwie i pół doby. W nadmorskim kurorcie było jednak ciepło i słonecznie, więc spędzaliśmy wolny czas na plaży i ulicach miasta. Podczas postoju wykorzystaliśmy też sprzyjające warunki pogodowe w basenie portowym na ćwiczenie manewrów przy kei.

W środę o świcie oddaliśmy sznurki i obraliśmy kurs na wschód. Postawiony fok ochoczo brał północno-zachodni wiatr dzięki czemu płynęliśmy ze średnią prędkością 6 węzłów, a nasze Falando śmiało cięło grzbiety metrowych fal... Udało nam się przepłynąć wzdłuż polskiego wybrzeża na jednym halsie przy wietrze o sile do 60B. Czterdziestogodzinny przelot do Gdyni był wymagający dla całej naszej załogi. W takich warunkach ciężko było utrzymać się na nogach – w tym pomagały nam szelki – a tym bardziej gotować obiady. Zupki chińskie, kisiele i pieczywo ryżowe pomogło nam przetrwać, a ciepła herbata przyjemnie ogrzewała nas w środeczku Gdy morze złagodniało postanowiliśmy spróbować naszych sił w wędkarstwie. Niestety płynęliśmy zbyt szybko, żeby złowić jakąkolwiek zdobycz.

Po prawie dwóch dobach na morzu, opaleni i zmęczeni, ale szczęśliwi przekroczyliśmy główki gdyńskiego portu. W żeglarskiej stolicy Polski odpoczęliśmy na plaży rozkoszując się pysznymi goframi.

Tegoroczną przygodę z morzem będziemy wspominać z uśmiechem na ustach i szumem wiatru w uszach!