Harcerski Ośrodek Wodny Harcerski Ośrodek Wodny

baner lewy opp

Informator 2018

baner lewy treminy egzaminow

baner lewy egzamin

Jungi piszą o drugim turnusie

Domek nr 8 – Dominika, Julka, Julka, Julka, Ola, Lena, Karolina.

Na obozie jest bardzo fajnie. Śpiewamy dużo szant. Wszystkie wyczekujemy warty, która ma odbyć się dzisiaj w nocy. Wczoraj wieczorem wraz z całym obozem budowałyśmy rafę koralową w Jungowym Kubryku, a dzisiaj dowiedziałyśmy się o najbardziej prestiżowych regatach na świecie. Codziennie dużo się bawimy, lecz wszystkie zgadzamy się, że najfajniejsza była Bitwa Morska (rzucaliśmy się balonami wypełnionymi wodą). Niestety obóz to nie tylko zabawa, ale także nauka żeglarstwa. Każdego dnia klarujemy łódki i wypływamy na wodę. Zdobywanie nowej wiedzy nigdy się nie kończy... Na szczęście druhowie są dla nas wyrozumiali i cierpliwi, a druhny kucharki przygotowują dla nas pyszne jedzenie.
Karolina nie umie przestać mówić o chłopcach. W ogóle nie potrafi się przez nich skupić. Marzeniem Dominiki jest obieranie ziemniaków pod palmą w Afryce z kolegą z obozu. Julia (jeden) myśli tylko o telewizorze i o tym, żeby spać do jedenastej. Dramatyzuje również, że komary zagryzą ją na śmierć. Julia (dwa) cały czas śmieje się i tęskni za telefonem. Julia (trzy, siora Kondziora) stara się uciszać resztę dziewczyn w nocy (chociaż jej się to nie udaje). Ola to chodząca Wikipedia i ma obsesję na punkcie lukrecji. Lenka to pracowita pszczółka, ciągle podjada rodzynki w czekoladzie i czyta.
Podsumowując, obóz jest genialny. Na pewno wrócimy tu za rok! (:

Krzysiu Palka

Powiem wam w tajemnicy ,o ile wiem, śpią łódki portowym snem . Przyjechał drugi turnus i obudziły się, dobijały ,obijały . Teraz na grocie przechyły mają , a optymisty się obracają i do wody wpływają. Na lądzie dziwne rzeczy się dzieją , bitwa morska balony z ręczników leciały ,niektóre drużyny poszły na dno i rafę koralową widziały.

Domek 3

Najbardziej podobała nam się bitwa morska polegała ona na tym że dostawaliśmy balony z wodą , mieliśmy po trzy ręczniki na domek i że trzeba było nimi łapać te balony i je rzucać na pole przeciwnika . Podoba nam się również że jest dużo szyszek. Dzisiaj załodze Easta przy stawianiu rozerwał się żagiel .

Domek nr 5

Pierwszego dnia w domkach kolorowaliśmy mapy świata, które powiesiliśmy na swoich szafkach. Drugiego dnia poszliśmy na łódki. Po południu zjedliśmy pyszny obiad na mesie . Wieczorem poszliśmy na zajęcia w kubryku i „ wypłynęliśmy nad Morze Bałtyckie". W czwartek nauczyliśmy się dużo wielkich żaglowcach i o warunkach na nich panujących . Potem optymiściarze zaczęli pływać wokół wysepki a omegowcy trochę dalej . Jakieś pół godziny później zaczął lać deszcz i musieliśmy szybko uciekać z wody .Zajęcia wieczorne były super !!
Piraci zostawili nam skarb za kubrykiem , były wiele konkurencji . W piątek optymiściarze uczyli się o żaglach ,a omegowcy na nich pływali.

Domek nr 4

Jesteśmy chłopcy z domku nr 4 , obóz bardzo nam się podoba umiemy już pływać na grocie, ostrzyć i odpadać. W domkach mamy klar , nie wiedzieliśmy że umiemy buchtować nawet ubrania.
Jesteśmy bardzo grzeczni ,zaczęliśmy od zera , dojdziemy do oficera
Przyszłym pokoleniom radzimy wziąć :
wodę, cukierki ,ciastka, dobry humor, dużo cierpliwości +rzeczy z listy.
Życzymy dobrej zabawy !

Domek nr 2

Jest siódmy dzień obozu, są fajni druhowie. Mieszkamy w drewnianych domkach .
Poranek zaczynamy od rozgrzewki o 0700, później sprzątamy.
Codziennie o 0800 mamy apel, po którym idziemy na śniadanie. Większość dnia spędzamy na łódkach. Godzina 1400 to chwila na poobiedni odpoczynek , wtedy też dostajemy nasze telefony i przygotowujemy się do kolejnych godzin żeglugi.