Harcerski Ośrodek Wodny Harcerski Ośrodek Wodny

baner lewy opp

Informator 2018

baner lewy treminy egzaminow

baner lewy egzamin

O pierwszym turnusie słów kilka z pamiętników Morskiego Wilka

Jak tylko pierwsze podmuchy wiatru musnęły nasze twarze, rozpoczęliśmy prawie trzytygodniową wspólną, żeglarską przygodę. Każdego dnia odchodząc i podchodząc do kei odważnie pracowaliśmy na cumach, wkrótce luzowanie i wybieranie szotów również nie sprawiało nam żadnych problemów. Niestety, pogoda nie zawsze nas rozpieszczała. Kiedy warunki nam nie sprzyjały znajdywaliśmy mnóstwo alternatywnych zajęć, rozwijających naszego żeglarskiego ducha bądź tężyznę fizyczną. Odkrywaliśmy na nowo historie piratów, poznawaliśmy morskie legendy i przesądy, zaznajamialiśmy się z tubylcami z wyspy Robinsona czy nawet tworzyliśmy swój własny ocean.

Nie mogło się też obyć bez obozowej olimpiady, gdzie każdy domek oznakowany jednym z pięciu kolorów flagi olimpijskiej zmagał się na zmianę z łamańcami językowymi, turlikaniem się przez przeszkody, skakaniem na skakance z prędkością błyskawicy i rzucaniem do celu. Wieczorami echo głośnego Jungowego śpiewu i śmiechu niosło się aż po skraje jeziora. Na tym atrakcje się nie kończyły. W ramach niespodzianki zagraliśmy w nocną grę, podczas której każdy domek, specjalnie oznaczony świecącą w ciemności opaską w unikatowym kolorze, miał do wykonania na terenie całego obozu kilka zadań hartujących naszego ducha. Ostatnie dni mijały niemal jak torpedy, nawet nie zauważyliśmy jak przyszedł czas na pożegnanie.

Trzydziestodwuosobowa załoga dzielnych Jungów po raz ostatni rzuciła cumy 12 lipca.