Harcerski Ośrodek Wodny Harcerski Ośrodek Wodny

baner lewy opp

Informator 2018

baner lewy treminy egzaminow

baner lewy egzamin

Weather Underground PWS IPORAJ2

Drogi Pamiętniczku!

Dwa dni po niezwykle wycieńczającym szkoleniu z nieprzeciętnie wymagającym dh Pawłem, udaliśmy się na zasłużony odpoczynek do Przeczyc koło Boguchwałowic.
Naszą kwaterą był piękny, wyposażony we wszelkie udogodnienia, zadbany, zielony barak. Po rozładunku dokonaliśmy dogłębnej penetracji terenu Ośrodka Harcerskiego. W czasie narady ze sztabem dowodzącym, poznaliśmy cele naszej misji pod kryptonimem „Brudny Gal". Wychodząc z baraku naszym oczom ukazał się dwie łodzie klasy Omega stojące w znacznej odległości od brzegu. Na ich burtach wypisane były francuskie inskrypcje „Asterix" i „Obelix". Podzieliśmy się na dwie grupy operacyjne „Krwawe Kruki" i „Szwadron Delta Super Kun Bojowych Komando Wilków Alfa".

Czytaj dalej

Jungowy wierszyk

Na trzeci turnus nadszedł czas
Grupa jungów mknie przez las
Każdy w domku, każdy w koi
Troszkę się żeglarstwa boi
Spać nie może - O mój Boże!
Co to będzie - ciemno wszędzie!
A tu nagle pośród nocy
Wyciągają nas spod kocy
W dwuszeregu ustawiają
I na łąkę wysyłają
Wtem z ciemności kilku gości

Ogniem kręci - co się święci?!
Nudzić nam się nie zdarzyło
Tyle się już wydarzyło
Test w basenie wszyscy zdali
W dwa ognie nie raz już grali
A wieczorem przy kominku
Mamy pląsy o w szelkach murzynku
I szantę znamy już niejedną
Przy naszych szklankach wszyscy bledną!
A na wodzie przy pogodzie
Sztagi, rufy, boje, keje

Nawet kiedy mocniej wieje!
Wiatru z nas się nikt nie boi
Na apelu dzielnie stoi!

Czytaj dalej

Pozdrowienia z III turnusu!

Kochani rodzice,

ale w tym Poraju czas szybko płynie! Ani się obejrzeliśmy, a już tydzień obozu za nami. W sumie nie ma się czemu dziwić – w końcu dni mamy wypełnione zajęciami od rana do wieczora, a towarzystwo okazało się znakomite i już od pierwszego dnia świetnie się dogadujemy. Tylko ta pogoda nas nie rozpieszcza... Przydałoby się trochę więcej słońca. Ale z drugiej strony nie ma co narzekać – może się nie opalimy, ale przynajmniej wiatru nam nie brakuje. No i okazało się, że to żeglarstwo wcale nie jest takie trudne! Ostrzenie, odpadanie, pływanie wstecz – banał! Tak samo zwroty – przez sztag i przez rufę – wystarczyło posłuchać uważnie druha jak tłumaczył i bez problemów je opanowaliśmy. Teraz zaczynamy manewry złożone – podejście do boi, kei i człowieka – wydaję się trochę skomplikowane, ale czasu na ćwiczenia mamy jeszcze sporo, także na pewno damy radę. W ogóle to tutaj całkiem sporo uczenia mamy – bo nie tylko ćwiczymy manewrowanie jachtem, ale też przerabiamy kawał teorii. Ta nauka nie jest taka nudna jak w szkole i w sumie wcale nie męczy. Pewnie dlatego, że to strasznie ciekawe rzeczy, a druhowie tłumaczą tak, że bez problemów wszystko rozumiemy. Mieliśmy już budowę jachtu, przepisy i teorię żeglowania. Potem będzie jeszcze locja, meteorologia i ratownictwo – to chyba będzie najfajniejsze! Jest nas na kursie 17 osób i podzielono nas na trzy wachty – dwie pływają na polarisach (to taki typ jachtu), a jedna na DZ-cie – Mancie. Oprócz nas, kursantów, jest jeszcze wachta stażowa – ci to dopiero mają fajnie! To są osoby, które już mają patent i przyjeżdżają tutaj doskonalić żeglowanie. No i mają się super, bo mogą już pływać sami i uczą się jeszcze bardziej skomplikowanych manewrów. A poza tym robią kurs na sternika motorowodnego i będą mogli sami pływać motorówkami jak zdadzą! Czad!! W przyszłe wakacje na pewno jedziemy na stażówkę!

Czytaj dalej

Ekologiczna Zirobajka

Na tym turnusie odwiedziła nas grupa Zirobajka, która przeprowadziła zajęcia o tematyce ekologicznej zarówno dla najmłodszych, jak i dla starszych uczestników obozu. Zirobajka to nazwa projektu społecznego, który zajmuje się nowoczesnym cyrkiem ulicznym. Tworzy ją dziewięciu młodych artystów – cyrkowców z Austrii, Niemiec, Rumuni, Polski i Turcji. W tym czasie biorą udział w licznych festiwalach artystycznych, projektach dla dzieci i młodzieży, propagując ochronę środowiska i zdrowy styl życia.

Zajęcia zaczęły się od rozbudzenia wyobraźni dzieci poprzez tworzenie różnych przedmiotów ze śmieci znalezionych w okolicy. Powstały między innymi: portfele z kartonów po mleku, świeczniki z puszek, lampiony z butelek, roboty z tektury. Następnie dla starszych uczestników przygotowano wiele różnych wtórnych surowców, z których mieli stworzyć tratwy.

Czytaj dalej

Po drugim jungowym turnusie

Nie wiadomo kiedy zleciało nam 18 dni i nadszedł nieunikniony koniec II turnusu. Dwudziestego lipca rozpoczęliśmy wspólny rejs na naszym jungowym żaglowcu. Jak zawsze w pierwsze dni statek dopiero się rozpędzał, każdy powoli wchodził w żeglarski klimat i poznawał towarzyszy podróży. Z dnia na dzień tempo przygód rosło aż do ostatniego dnia, 6 sierpnia, kiedy to pełni wspaniałych wspomnień zawinęliśmy do portu naszego przeznaczenia. Cumy rzucone na keję czekają aż znów za rok sklarujemy je do pracy.

Wspólnie przeżyte dni na długo pozostaną w pamięci każdego uczestnika. Na myśl o tych wszystkich miłych chwilach, wieczornym śpiewie, nowopoznanych węzłach i odkrytych tajnikach żeglarskiego świata łezka kręci się w oku a tęsknota dźwięczy w naszych głowach jak echo wybijanych na apelu szklanek. Mamy przy tym świadomość, że nabyte na obozie umiejętności przydadzą się nam jeszcze nie raz. Nigdy nie wiadomo kiedy będziemy musieli po raz kolejny stworzyć z piłeczki ping-pongowej i patyczka do szaszłyków przerażającego, morskiego potwora na miarę legendarnego Krakena!

Czytaj dalej